Donacje

Czym są donacje?

Donacje to wasze wsparcie finansowe, niezbędne dla realizacji najatrakcyjniejszej wersji gry.

Dlaczego właśnie donacje?

Chcąc stworzyć możliwie najciekawszy świat naszych bohaterów, staramy się wypełniać go nowymi, najlepszymi pomysłami. Jednak ich realizacja to ciężka praca całego naszego zespołu. By stale wzbogacać i przyspieszyć proces powstawania projektu, potrzebujemy waszego wsparcia finansowego.

... rozwijaj grę razem z nami!

Chcecie mieć realny wpływ na proces powstawania gry? Chcecie usłyszeć głos naszej bohaterki? Chcielibyście zobaczyć w grze więcej wzbogacających grę animacji, intrygujące intro i outro i wiele innych atrakcji? Wesprzyjcie nasz projekt finansowo i stańcie się jego ważną częścią!

Postęp prac nad pełną wersją:
0 %
Nowości & artykuły

„Wieczory"

Anna Gałązkiewicz | 2018-09-16 13:10:00

„Wieczory Sarah kolejny wieczór spędzała sama... Nie licząc tabliczek czekolady zamkniętych w szufladzie. Ale nie chciała o nich myśleć. Wiecz…

więcej >

„Gorzko - słodki sekret Sarah"

Alicja Krawiec, korekta Anna Gałązkiewicz | 2018-09-05 19:00:16

„Gorzko - słodki” sekret Sarah" Sarah siedziała ułożona wygodnie na kanapie. Nogi przerzuciła przez jej oparcie. Kolejny dzień za mną – pomyślała.…

więcej >

„Wieczory"

Anna Gałązkiewicz |  2018-09-16 13:10:00

„Wieczory

Sarah kolejny wieczór spędzała sama... Nie licząc tabliczek czekolady zamkniętych w szufladzie. Ale nie chciała o nich myśleć.
Wieczory były najgorsze... Przestawała działać adrenalina. Opadały emocje. Z jednej strony miała wiele planów na nowy dzień. Z drugiej musiała czekać, aż wzejdzie słońce. Próbowała znaleźć sobie miejsce, ale żadne nie było dostatecznie dobre.

W telewizji tradycyjny bełkot. Nie dla niej była papka, którą ludziom serwowały media. Przez wiele lat w FBI wyrobiła sobie zdanie na temat tego, jak bardzo obraz, dźwięk, odpowiedni montaż i komentarz wpływają na odbiór materiału. Patrząc na kolejną wybotoksowaną prowadzącą po 40-tce, wyłączyła telewizor. Miała ochotę rzucić w niego pilotem, ale w ostatniej chwili się powstrzymała.

Szkoda telewizora - pomyślała. - Nikt mi nowego nie podaruje.

Znów jej ręka powędrowała do szuflady. Niestety, wieczór wcześniej zjadła całą czekoladę i zapomniała kupić nowej. A przecież już wcześniej sprawdzała. Skąd ten nawyk? Czy samo otwieranie szuflady i zobaczenie czekolady było ważniejsze od zjedzenia kolejnej słodkiej kosteczki? Czy wystarcza samo gonienie króliczka, a nie o to chodzi, by go złapać? Sama nie wiedziała...

Najważniejsza była praca. A tam króliczek cały czas uciekał. Ginęli ludzie.

- Komu mogę zaufać?

Byle szybko nastało jutro... Rano kupię czekoladę. Tym razem nie zapomnę.

Loading

Korzystanie z tej witryny oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookie, z których pewna ich ilość może być już zapisana w folderze przeglądarki.
Więcej informacji można znaleźć tutaj Polityka plików Cookie.

Akceptuję Politykę plików cookies (Nie pokazuj mi więcej tego powiadomienia).